Recepty z usterką

Skrupulatni kontrolerzy NFZ wciąż znajdują na receptach mnóstwo błędów.

 

Kiedy w grudniu 2014 r. CBOS zapytał Polaków, ilu z nich otrzymało nieprawidłową receptę lub dostało w aptece niewłaściwą dawkę leku, twierdzącej odpowiedzi udzieliło tylko siedmiu na 100 respondentów. Porównując tę liczbę z wynikami cokwartalnych kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia w aptekach można stwierdzić, że błędy dotyczące recept bardzo rzadko mają konsekwencje dla pacjentów. A przynajmniej, że pacjenci niezbyt często mają ich świadomość. Bo według danych prezentowanych przez NFZ uchybień jest naprawdę sporo.

 

Statystyki
– Kontrole NFZ odbywają się na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, ich aktów wykonawczych, a także umów z NFZ – przypomina Sylwia Wądrzyk z Biura Komunikacji Społecznej NFZ. – Są przeprowadzane systematycznie w różnych podmiotach. Ich liczba zależy od wielu czynników, np. od tematu kontroli oraz zakresu, jakim objęte jest postępowanie – dodaje.

W ostatnim kwartale 2012 r. (z tego okresu NFZ podaje na swojej stronie pierwsze dane) na 476 postępowań kontrolnych tylko w 160 przypadkach nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie realizacji recept refundowanych. Błędami obarczonych było więc aż 66,4 proc. przypadków. Wszystkie one zakończyły się wystosowaniem do aptek zaleceń pokontrolnych z negatywną oceną podmiotów kontrolowanych, wskazaniem uchybień lub zastrzeżeń. Po 1820 kontrolach przeprowadzonych w 2013 r. ten procent wynosił już prawie 74,5. Fundusz w 1576 przypadkach zdecydował się na wystosowanie zaleceń pokontrolnych.

Z kolei w trzech pierwszych kwartałach 2014 r. na 1283 kontrole zostały sformułowane 1052 zalecenia. Zaś nieprawidłowości w realizacji recept refundowanych wykryto podczas blisko 76 proc. kontroli. Choć w czasie, z którego pochodzą dane, zmieniały się przepisy dotyczące recept z reguły na bardziej liberalne, m.in. dlatego, że były konsultowane ze środowiskiem aptekarskim, z zestawień wynika, że błędów nie ubywa.

 

Wnioski pokontrolne
Czy to kontrolerzy są tak dokładni, czy też lekarze wypisujący recepty i aptekarze, którzy je realizują, popełniają po prostu bardzo dużo błędów?

– Kontrole inspektorów NFZ na ogół są skrupulatne. Pod tym względem nie odbiegają jednak od kontroli, jakie przeprowadzane są u świadczeniodawców – komentuje dr Marek Jędrzejczak, Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. I dodaje: – Naczelna Izba Aptekarska wielokrotnie podkreślała, że aptekarze powinni odpowiadać tylko za błędy własne, a nie za błędy osób wystawiających recepty.

We wnioskach pokontrolnych z odwiedzin w aptekach NFZ ciągle ujmuje nieprawidłowości w zakresie danych niezbędnych do realizacji recepty na leki refundowane i dotyczących pacjenta, osoby wystawiającej receptę oraz świadczeniodawcy czy w zakresie przepisanych refundowanych leków. Także wśród błędów dotyczących prawidłowej realizacji recepty przez osobę wydającą lek z apteki zdarzają się te niezawinione przez samych farmaceutów, np. realizacja recepty wystawionej na więcej niż pięć leków. W tej sytuacji za uchybienie odpowiada osoba wystawiająca dokument. Ale sami farmaceuci powinni także zwrócić uwagę na wiele elementów pracy, m.in. w zakresie otaksowania recepty i zgodności z danymi przekazywanymi w raportach statystycznych do NFZ i in. Pełna lista błędów jest co kwartał umieszczana na stronach NFZ, mimo to kontrolerzy podczas kolejnych postępowań stwierdzają te same, powtarzające się uchybienia.

***

Z dr. Jerzym Gryglewiczem, ekspertem ds. zdrowia z Uczelni Łazarskiego, rozmawia Jolanta Molińska:

 

Porównując wyniki kontroli przeprowadzanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia w aptekach, a dotyczących błędów na receptach, można wywnioskować, że na listę uchybień trafiają coraz to nowe pozycje…
Wynika to między innymi z faktu, że od przeprowadzenia pierwszych kontroli w 2012 r. do dziś kilkakrotnie zmieniały się rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie recept. Według kolejnych ich wersji niedopuszczalne było na przykład poprawienie czegokolwiek przez aptekarza czy wypisanie recepty na zbyt dużym druku. Następne rozporządzenia znosiły te obostrzenia, wprowadzając inne. Zasady wystawiania i realizacji recept będą zresztą podlegać kolejnym zmianom. Pozytywne jest to, że wpływ na ich kształt ma Naczelna Rada Aptekarska, która niekiedy jest wręcz ich inicjatorem, dostosowując przepisy do praktyki.

 

Jak można uniknąć błędów na receptach albo przynajmniej zminimalizować ich liczbę?
Problem zniknie wraz z wprowadzeniem recepty elektronicznej. Kiedy będzie zapisywana w systemie, to ten system po prostu nie przyjmie dokumentu z niepełnymi lub błędnymi danymi. E recepty są dziś zresztą standardem na świecie. W ostatnim rankingu oceniającym jakość służby zdrowia, w którym Polska tak słabo wypadła na tle Europy, między innymi to właśnie brak recepty elektronicznej wpłynął na obniżenie oceny naszego kraju.

 

Cyfryzacja służby zdrowia, której elementem jest właśnie wprowadzenie e-recepty, ciągle się jednak opóźnia…
To prawda. Inwestycja jest przesuwana w czasie, ale pamiętajmy, że to ogromne przedsięwzięcie informatyczne, logistyczne oraz finansowe. I o ile apteki są do niego przygotowane perfekcyjnie, z gabinetami lekarskimi sytuacja ma się zgoła inaczej. Średni wiek lekarza w Polsce to ponad 50 lat. Oznacza to, że znaczna część może mieć problemy z posługiwaniem się oprogramowaniem koniecznym przy obsłudze e-recepty. Sam zakup sprzętu i oprogramowania wymaganego praktycznie w każdym gabinecie lekarskim będzie generował koszty, które podmioty prowadzące działalność leczniczą będą musiały dodatkowo ponieść.

 

***

Można stracić kontrakt z NFZ!
Według informacji przekazanej przez oddziały wojewódzkie NFZ w 2013 r. Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ rozwiązał umowę indywidualną upoważniającą do wystawiania recept na leki refundowane z powodu odmowy poddania się kontroli. Z kolei w ub.r. Świętokrzyski OW NFZ rozwiązał umowę po kontroli ordynacji lekarskiej z powodu wypisywania nadmiernej ilości leków niezgodnych z zapisami w dokumentacji medycznej oraz niespełniania wymogów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Również w ubiegłym roku Lubuski OW NFZ rozwiązał umowę po kontroli apteki z powodu uniemożliwienia przeprowadzenia postępowania kontrolnego.

 

źródło: NFZ