Zaufanie pacjenta

Przeglądając prasę internetową napotkałem stwierdzenie: „Bankowcy cieszą się mniejszym zaufaniem niż w roku 2014”. Sformułowanie sugeruje, że spadek społecznego zaufania jest powodem do uciechy. Ta wiadomość dała mi bodziec do zbadania, czy istotnie brak zaufania do przedstawicieli jakiegoś fachu miałby być przyczyną naszej radości i co właściwie ludzie myślą o nas, farmaceutach.

 

autor: dr farm. Jarosław Matla

 

Farmaceuci w rankingach ufności

Niewiele jest rodzimych, aktualnych źródeł, pozwalających oszacować stosunek społeczeństwa do aptekarzy. Opublikowany przez Fundację Centrum Badania Opinii Społecznej tegoroczny Komunikat z badań nr 34/2016 pt. „Społeczne oceny uczciwości i rzetelności zawodowej”[1] uwzględnia w tabeli rankingu informatyków, działaczy związkowych i agentów ubezpieczeniowych, ale nic nie mówi o farmaceutach. Sklasyfikowano nawet maklerów giełdowych, choć wg listy Komisji Nadzoru Finansowego jest ich w naszym kraju zaledwie niespełna trzy tysiące. Jestem nawet przekonany, że większość społeczeństwa, podobnie jak ja, nigdy nie widziała maklera na własne oczy. Szczególnie takiego, którego się darzy nadmiernym zaufaniem. Zachowajmy jednak pozytywne myślenie: brak informacji jest też jakąś informacją. Zwłaszcza, że jeśli spojrzymy wstecz, to znajdziemy pocieszające dane w komunikacie CBOS nr BS/73/2004 pt. „Opinia społeczna na temat zawodów zaufania publicznego”. Uczestnicy tego badania wypowiedzieli się za przyznaniem farmaceutom statusu zawodu zaufania publicznego, stawiając ich na czele stawki wielce poważanych profesji medycznych i prawniczych.

 

Postrzeganie zawodu farmaceuty jest starannie monitorowane w krajach zachodnich. Ankiety Instytutu Gallupa pokazują, że amerykańscy farmaceuci od lat, regularnie, są w ścisłej czołówce szanowanych zawodów. Przytłaczająca większość respondentów ocenia bardzo wysoko standardy uczciwości i etyki aptekarzy, którzy swoje honorowe miejsce na podium dzielą tylko z pielęgniarkami i nauczycielami szkół podstawowych[2].

 

Podobne rezultaty publikuje Ipsos MORI[3], będąca wiodącą sondażownią w Wielkiej Brytanii. Wyniki badań ankietowych, przeprowadzonych na zlecenie Naczelnej Rady Farmaceutycznej w Anglii, Walii i Szkocji wykazały, że grubo ponad 80% respondentów ufa poradom zdrowotnym, udzielanym przez aptekarzy. Nie trzeba dodawać, że obydwa wspomniane tu badania były metodycznie akuratne i przeprowadzone na miarodajnych próbach ponad tysiąca respondentów.

 

Farmaceuta: zawód zaufania społecznego

Farmaceuta jest w Polsce zawodem zaufania publicznego. Określenie to wskazuje na społeczną misję zawodu i nie ma odpowiednika w terminologii prawnej innych krajów. Zostało powołane do życia Konstytucją z dnia 2 kwietnia 1997, a bliższe objaśnienie tego terminu znajdziemy w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 2 lipca 2007 r. Stwierdza ono, że „zawód zaufania publicznego to zawód polegający na obsłudze osobistych potrzeb ludzkich, wiążący się z przyjmowaniem informacji dotyczących życia osobistego”.