Ćwiczmy pamięć! – cz. 4

Mam nadzieję, że ostatnia część rozważań na temat pamięci będzie inspiracją, dzięki której z większą niż dotychczas motywacją rozpoczną Państwo trening swoich mózgów, aby Wasze „twarde dyski” stały się pojemniejsze i jeszcze bardziej uporządkowane.

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

Szkoląc wiele firm spotkałem się kiedyś z niezwykłą sytuacją, której bohaterem był pewien dyrektor. W firmie tej pracowało około 200 osób. Codziennie rano od wielu lat – powtarzam codziennie! – przechodząc przez halę, ów dyrektor wita się z każdym z pracowników po imieniu. Jaki jest tego efekt? Pomijając pozostałe przymioty, szef jest bardzo lubianym przełożonym przez większość załogi. Jednym z czynników, który o tym zadecydował, jest fakt zwracania się do każdego z pracowników po imieniu.

 

Dlatego, jeżeli zwracamy się do kogoś jego własnym imieniem, w większości przypadków automatycznie wzbudzamy jego zaufanie, a osoba ta obdarza nas szacunkiem. Odnosząc się do pracy w aptece możemy zauważyć, że część pacjentów pojawia się jednorazowo, a część odwiedza aptekę z pewną częstotliwością. Ta technika odnosi się do tej drugiej grupy. Otóż warto, abyśmy poznali imię owego pacjenta i je zapamiętali, aby przy kolejnej wizycie zwrócić się już do niego jego imieniem.

 

O ile poznanie imienia nie stanowi dużej trudności, bo zwyczajnie możemy rozpocząć rozmowę: „Cieszę się, że ponownie Panią/Pana widzę. Ja mam na imię Mariola. A Pan/Pani?……itd.”, o tyle gorzej już z jego zapamiętaniem. Jak więc poprawić swoją zdolność zapamiętywania imion? Sięgnijmy do kilku wskazówek jakie dają nam mnemotechniki:

 

1. Powtarzaj nowo usłyszane imię

Wyrób sobie nawyk powtórzenia imienia nowo poznanej osoby. Możesz to zrobić głośno: „Pani Kasiu, miło mi Panią poznać” lub w myślach. Równocześnie musimy wiedzieć, że głośne powtarzanie imienia przynosi o wiele lepsze rezultaty, aniżeli powtórzenie go w myślach.

Potwierdza to eksperyment, w którym francuscy studenci, musieli zapamiętać serię słów wyświetlanych na monitorze. Na uszach mieli dźwiękoszczelne słuchawki, które nie pozwalały im usłyszeć własnego głosu. Słowa mieli zapamiętać na 4 sposoby: przez powtarzanie ich w głowie, po cichu wraz z poruszaniem ust, na głos patrząc na monitor oraz, przez powtarzanie ich na głos do drugiej osoby. Jak się okazało, ostatnia metoda przyniosła największe efekty.

 

2. Zabawa w skojarzenia

Poszukajmy w wyglądzie pacjenta czegoś charakterystycznego lub czegoś, co przypomina nam inną osobą, o takim samym imieniu (rodzaj uczesania, znamiona, kształt nosa etc). Innym sposobem jest wyobrażenie sobie, że pacjent stojący przed nami upodabnia się i wciela nieco w rolę tego znajomego. W ten sposób tworzymy silną asocjację. Dokonajmy teraz skojarzenia pacjenta z pierwszym obrazem, jaki pojawia się w naszej głowie, kiedy myślimy o znajomym o tym samym imieniu. Jeśli znajomy jest np. księgową, możemy zobaczyć pacjenta otoczonego stosem dokumentów, który skupiony wypełnia coś jedną ręką, a drugą liczy na podręcznym kalkulatorze.