Porozmawiajmy o podwyżce – cz.1

Każdy, kto zarządza zespołem, bez względu na branżę, porę roku, sytuację w sektorze oraz inne czynniki, prędzej czy później usłyszy słowa: „Szefie, chciałbym podwyżkę / Należy mi się podwyżka / Zarabiam zdecydowanie za mało jak na pracę, którą wykonuję”. Z doświadczenia wiem, iż nie jest komfortowa sytuacja ani dla kierownika, ani dla pracownika. Jedna i druga strona musi wziąć pod uwagę przeróżne obiektywne i subiektywne kryteria i każda będzie miała swoje racje.

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

Może również zdarzyć się sytuacja, w której pracownik wraz z życzeniem podwyżki, przyniesie argument, iż jeżeli jej nie otrzyma, zmieni aptekę. I co zrobić w takiej sytuacji? Zanim odpowiem na to pytanie, muszę wspomnieć, iż podwyżka jest naturalnym dążeniem każdego pracownika i zawsze ma prawo o nią poprosić, co oczywiście nie oznacza, iż zawsze mamy obowiązek mu ją dać. Dlatego rolą kierownika apteki jest być zawsze przygotowanym na taką sytuację. Przygotowanie polega nie tylko na znajomości psychologii zarządzania zasobami ludzkimi, ale przede wszystkim oparte jest o poniższe reguły. A zatem, jak nie dać się zaskoczyć rozmową o podwyżce?

 

  • Poznaj swojego pracownika.
    Wiedza na temat tego, co motywuje farmaceutę jest bezcenna, również dlatego, iż w sytuacji, kiedy nie możesz spełnić prośby o podwyżkę, nadal możesz go motywować do wydajnej pracy i nie ryzykować spadku morale w zespole. Być może farmaceuta chciałby się rozwijać w jakiejś specjalizacji, może zależy mu na określonych godzinach pracy, ze względu np. na małe dziecko, lub utrudniony dojazd do pracy. Mając takie informacje, łatwiej będzie Ci opanować sytuację prośby o podwyżkę.

 

  • Miej świadomość sytuacji na aptekarskim rynku pracy.
    Wspomniałem, iż czasem pracownik, przychodząc po podwyżkę, wyciąga argument: „Albo ją dostanę, albo odchodzę”. Ma takie prawo, ale czasem może się okazać, iż nie ma możliwości, za to usiłuje blefować. Żebyś jednak mógł to stwierdzić, powinieneś dysponować wiedzą na temat rynku pracy. Czy inne apteki nie szukają właśnie pracowników, czy może otwiera się właśnie w okolicy nowa placówka etc. Jeżeli okaże się, iż farmaceuta realnie może odejść, a jego utrata miałaby negatywny wpływ na placówkę, warto rozważyć kwestię wzrostu wynagrodzenia, chociaż, często podkreślam, iż wymiar finansowy nie jest jedynym, który wiąże farmaceutę z daną placówką. Szczególnie w małych miejscowościach, gdzie trudniej o magistra farmacji, utrzymanie go wymaga bardziej kompleksowych działań.