Wypalenie zawodowe za pierwszym stołem: cz. 1 (wideo)

Czy to tylko znużenie, przemęczenie, chwilowy stres – czy może już coś poważniejszego? Czym jest wypalenie zawodowe, jak się objawia i – najważniejsze – jak mu zapobiegać?

 

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

Co to w ogóle oznacza być wypalonym w pracy? Jak rozpoznać syndromy tego zjawiska i, co najważniejsze jak je „leczyć” i zapobiegać ich powstawaniu? Czy jeżeli po kilku latach pracy za pierwszym stołem mamy już dość białego fartucha, postępującej biurokratyzacji, a być może już nawet samej obecności pacjentów, to znaczy, że jesteśmy już zawodowo wypaleni? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tym cyklu artykułów. Ale zanim zacznę, mam do Państwa prośbę. Zastanówcie się, gdzie w tym momencie znajdują się bliskie Wam osoby, gdzie leży ulubiona książka lub płyta i co przyjemnego zrobicie lub w jakie interesujące miejsce pojedziecie w najbliższym czasie. Po co to wszystko? Obiecuję, że odpowiem pod koniec cyklu!

 

Zaczęło się tak… Kiedy w 1974 r. Herbert Freudenberger wprowadzał pojęcie „wypalenia zawodowego”, prawdopodobnie nie myślał, iż kilkadziesiąt lat później będzie to jedna z największych chorób cywilizacyjnych współczesnego świata. Jego definicja mówi, iż jest to stan wyczerpania jednostki spowodowany nadmiernymi zadaniami stawianymi jej przez fizyczne lub społeczne środowisko pracy. Tylko, co to oznacza w praktyce? Pewnie nikt, rozpoczynając pracę w aptece, po latach nauki, nie brał pod uwagę faktu, że również i jemu może zagrażać zjawisko opisane przez Freudenbergera, a później rozwijane przez licznych naukowców. Wielu z Was być może nie wie, iż obecnie podlega już lub zaczyna podlegać wypaleniu zawodowemu.

 

Pytając farmaceutów, co dla nich oznacza bycie wypalonym w pracy, najczęściej słyszę o objawach, ocierających się o depresję. „Nie chce mi się rano wstać.”, „Jestem znudzony, poirytowany, zdegustowany.”, „Pracownicy znowu mnie nie słuchają.” „Jest źle, beznadziejnie.” Nie ma w tym zbyt wiele optymizmu, ale spokojnie, to mogą być tylko objawy chwilowego zmęczenia. Sami najlepiej wiecie, że np. przed końcem roku, dzieje się więcej niż w październiku i listopadzie razem wziętych. Każdy ma wtedy prawo odrobinę, powtarzam odrobinę ponarzekać. Po tym okresie wszystko wraca do normy i zachowanie farmaceuty również, chyba…, że jest inaczej.

 

Żeby mówić o wypaleniu zawodowym, zacząć należy od widocznych symptomów. Ich świadomość jest bardzo ważna, szczególnie dla kierownika apteki, ponieważ oprócz autodiagnozy może on również zauważyć objawy wypalenia u swoich farmaceutów i, jeżeli zrobi to odpowiednio wcześnie będzie miał czas na zadziałanie. Stąd już zapewne możecie wywnioskować, że wypalenie ma swoje pogłębiające się fazy. Omówię je szczegółowo w kolejnej odsłonie artykułu.