Wypalenie zawodowe za pierwszym stołem – cz. 3

Wypalenie zawodowe, pomimo coraz wyższego poziomu wiedzy i świadomości, cały czas jest jednym z największych współczesnych problemów. Obawiam się, iż jeżeli dokładnie przyjrzeliście się sobie i swojemu otoczeniu, dopatrzyliście się przynajmniej u jednej osoby objawów wypalenia. W tej części artykułu przybliżę poszczególne fazy procesu postępowania wypalenia zawodowego, by jeszcze bardziej zrozumieć jego naturę, a tym samym nauczyć się mu zapobiegać.

 

autor: Jacek Olszewski, trener/coach

 

7 faz wypalenia zawodowego:

W zależności od klasyfikacji, wyróżnia się od czterech do siedmiu głównych faz wypalenia zawodowego. Najbardziej rozbudowany 7-stopniowy model, w aptece wygląda następująco:

 

1. Idealistyczny zapał – przychodząc do apteki, nowy farmaceuta (celowo nie pisze młody farmaceuta, ponieważ proces wypalenia zawodowego może rozpocząć się od samego początku w każdej nowej pracy) ma wiarę w swoje możliwości, energię do pracy czasem ponad możliwości, oczekiwania i zapał. Można powiedzieć, że żyje pracą. Przy zetknięciu z codziennością, często energia opada, ale farmaceuta neguje zmęczenie i zmusza się do pracy, tak by inni nadal postrzegali jako energicznego. Tę fazę najtrudniej rozpoznać, ponieważ jest ukryta. Najczęstszym objawem takiej pracy jest zgoda na nieodpłatne nadgodziny oraz prace dodatkowe.

 

2. Dystans – po etapie przymusowego udowadniania sobie i innym, że jest się w stanie osiągnąć sukces, pojawiają się zniechęcenie i rozczarowanie. Praca nie sprawia już radości i słabnie zaangażowanie. Częściej pojawiają się zwolnienia lub spóźnienia. Spada poziom empatii wobec pacjentów, natomiast wzrasta poziom cynizmu zarówno w kontaktach z pacjentami jak i kolegami w pracy.

 

3. Emocjonalizacja – z jednej strony w aptekarzu narasta złość i chęć do obwiniania innych o każde niepowodzenie, z drugiej pojawia się melancholia, uczucie pustki, a także stany lękowe. Osoba w tej fazie zaniedbuje całkowicie własny komfort, odpoczynek, czy relaks. W tej fazie, częstym objawem jest drastyczny spadek odporności organizmu.

 

4. Rozpad – maleje zdolność koncentracji i zapamiętywania, spada ogólna efektywność. Zawodzą umiejętności organizacyjne. Praca ogranicza się do załatwiania spraw koniecznych. Mimo to pojawiające się problemy są nadal wypierane przez psychikę, co w konsekwencji powoduje brak rozróżnienia pomiędzy rzeczami ważnymi a nieistotnymi.

 

5. Zobojętnienie – tej fazy nie trzeba chyba tłumaczyć. Warto jednak wspomnieć, iż osoba zobojętniała jest nie tylko na zjawiska związane z pracą, ale też z innymi sferami życia. Unika bezpośrednich kontaktów ze znajomymi jest cyniczna i zmierzła. Specyficzną odmianą fazy zobojętnienia jest skrajna nietolerancja wobec czegokolwiek i kogokolwiek. Powiedzenie „wszystko mu/jej przeszkadza”, bardzo trafnie oddaje ten stan.

 

6. Depersonalizacja i symptomy fizyczne – logiczne myślenie zastąpione zostaje poczuciem utraty tożsamości. Organizm reaguje utratą odporności i permanentnym stanem chorobowym, np. przeziębieniowym. Pojawiają się bóle głowy, szyi i stawów, dolegliwości żołądkowe i zanik aktywności seksualnej. Nawet w czasie wolnym oraz podczas sytuacji obiektywnie radosnych, osoba w tej fazie nie potrafi się zrelaksować i odczuć przyjemności.

 

7. Pełna negacja to ostatnia z siedmiu faz wypalenia. Charakteryzuje się całkowicie negatywnym nastawieniem do własnego życia, depresją i beznadzieją egzystencjalną. Może nastąpić ucieczka w używki lub destrukcyjny tryb życia. W tej fazie dochodzić może nawet do myśli oraz prób samobójczych.

 

Jak łatwo zauważyć, niezatrzymana spirala wypalenia zawodowego nie może skończyć się dobrze. Z tego powodu tak niezwykle ważne jest, by potrafić zauważyć symptomy tego niebezpiecznego zjawiska. Zdaję sobie sprawę, iż nie jest to proste w początkowych stadiach, tym bardziej więc chcę uczulić farmaceutów, by zwracali uwagę na zachowania personelu w swoich aptekach, szczególnie w okresach, kiedy jest spokój i „wszystko idzie dobrze”.

 

Z doświadczenia wiem, iż fazy wypalenia zawodowego mają to do siebie, iż występują w określonej kolejności, natomiast przejście z jednej do drugiej lub pominięcie którejś jest bardzo szybkie i niekoniecznie widoczne. Osoby, o których pisałem w poprzedniej części, bardziej narażone na stres, szybciej przejdą ścieżkę, niż te bardziej odporne. Jak łatwo się domyślić, im dalsza faza wypalenia, tym trudniejsze z niej wyjście. Ponadto, jak już wspomniałem, nawet zmieniając placówkę, kiedy warunki ku temu sprzyjają proces wypalenia może rozpocząć się ponownie.

 

Jak więc zapobiegać wypaleniu lub ograniczać jego skutki? O tym w ostatniej części cyklu.