8 twardych błędów w kierowaniu apteką – cz. 2

Trzymanie się raz przyjętej strategii pomimo zmian sytuacji, intuicyjne działanie w kluczowych kwestiach czy zarządzanie zgodnie z panującym trendem, a nie sytuacją rynkową – to kolejne kluczowe błędy popełniane przez menedżerów aptek. Jak im zapobiec?

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

W poprzedniej części przedstawiłem dwa z głównych grzechów, jakie kierownik apteki może popełnić prowadząc placówkę. Mówiłem o braku strategicznego planu rozwoju, jego przyczynach oraz konsekwencjach. Pokazałem również, jakie skutki może nieść ze sobą zaniechanie podnoszenia kompetencji managerskich przez kierowników. Ostatnim wnioskiem było stwierdzenie, iż świadomość niekompetencji jest mniej groźna niż przekonanie, iż „coś się wie”. Właśnie z takiego przekonania rodzą się kolejne grzechy kierownika apteki.

 

1. Trzymanie się raz przyjętej strategii pomimo zmian sytuacji

Przyjmijmy, iż kierownik objął swoją placówkę w sytuacji, w której apteka była jedyną na osiedlu zamieszkałym głownie przez starsze osoby. Naturalną konsekwencją tej sytuacji było dostosowanie oferty właśnie do takiego pacjenta i bogaty wybór leków geriatrycznych oraz produktów potrzebnych starszym i schorowanym pacjentom. Utrzymywana przez lata sytuacja spowodowała, iż kierownik nie widział motywacji ani do rozwoju personelu, ani oferty preparatów. Tymczasem w pobliżu rozpoczęto budowę nowego osiedla. Trwało to kilka lat, ale w końcu na nowym osiedlu natychmiast pojawiła się apteka mająca szeroką gamę kosmetyków, ale jednocześnie oferująca leki dla starszych i to po konkurencyjnych cenach. Ponadto zaoferowała takie warunki pracy, iż dwoje farmaceutów zmieniło placówkę. Kierownik mimo to nadal próbował realizować dotychczasowy plan, licząc na lojalność pacjentów. Jak myślicie, co się stało z tą apteką po roku?

 

2. Intuicyjne działanie w kluczowych kwestiach

Zaniedbanie w zdobywaniu kompetencji lub niepełna wiedza powoduje, iż niektórzy kierownicy starają się działać intuicyjnie. Nie ma w tym nic złego pod warunkiem, iż wybiera się z kilku równomiernie korzystnych opcji. Żeby jednak takie mieć, należy przeprowadzić analizę sytuacyjną i wziąć pod uwagę konieczne aspekty. Dobrym przykładem będzie tutaj wprowadzenie do apteki nowej marki kosmetyków dotąd niedostępnej i nieznanej. Na pierwszy rzut oka wygląda to dobrze, ale czy na pewno? Żeby wprowadzić nową markę, trzeba ją wypromować. Należy zaangażować kogoś, kto będzie miał odpowiednią wiedzę, ewentualnie przeszkolić kogoś z obecnego personelu. Oznacza to, iż będzie on miał mniej czasu na inne obowiązki. Potrzebne jest również miejsce, w którym stanie ekspozycja nowej marki. Miejsce nie może być przypadkowe. Konsekwencją tego będzie zdjęcie z półki lub przeniesienie innych preparatów, których sprzedaż może czasowo spaść. Podjęcie tych działań może przynieść sukces i wzrost obrotów, ale równie dobrze może spowodować stratę. Czy aptekę stać na intuicyjne podjęcie decyzji przez kierownika? Czy nie należałoby najpierw przeprowadzić choćby szczątkowej analizy rynku pod kątem potrzeb i możliwości zakupowych potencjalnych odbiorców?

 

3. Zarządzanie zgodnie z panującym trendem, a nie sytuacją rynkową

Pozostańmy jeszcze na chwilę przy poprzedniej sytuacji. Niestety często zdarza się, iż kierownicy zamiast kierować się swoją specyficzną sytuacja rynkową, jako wyznacznik biorą fakt, iż „gdzie indziej się sprzedaje”. Fakt, iż dane preparaty osiągają sukces na innych rynkach wcale nie oznacza, iż muszą powtórzyć to samo w Waszych aptekach. Oczywiście warto podpatrywać dobre wzorce, jednocześnie pamiętać należy, iż apteki znajdują się w różnych sytuacjach. I tutaj znowu wracamy do analizy omówionej wcześniej. Podobną sytuację możemy zauważyć w sposobach kierowania zespołem. Niektórzy aptekarze stosują styl bardziej dyrektywny inni delegujący i obydwie te metody sprawdzają się we właściwych warunkach. Jeżeli jednak apteki Waszych znajomych, nawet większości, kierowane są daną metodologią, to na pewno oznacza, że i Wasza też może być tak samo zarządzana? Czy jeżeli Wasz znajomy stawia na młody, dynamiczny zespół, Wy również macie zwolnić doświadczonych, starszych pracowników i zatrudnić tylko tych z pokolenia Z?

 

Opisanych dotąd pięć błędów, które popełnia wielu kierowników aptek, to jeszcze nie koniec listy. Co więcej, jest jeden grzech, który możemy nazwać ostatecznym. Jaki to błąd? Zapraszam do trzeciej części tego cyklu.