8 twardych błędów w kierowaniu apteką – cz. 3

Zaniechanie podnoszenia kompetencji managerskich przez kierowników aptek w naturalny sposób staje się przyczyną popełnianych błędów. Niewiedza prowadzi do konieczności polegania na intuicji, kierowania się trendami, niedostrzegania konieczności analizy sytuacji, nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz apteki. Te wszystkie elementy mogą skutkować brakiem długofalowej wizji rozwoju placówki, co w dłuższej perspektywie może zakończyć się kryzysem, a być może również bankructwem apteki.

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

Poprzednio wspomniałem o tzw. błędzie ostatecznym. Rozwinę ten temat w dalszej części. Zanim jednak to zrobię, chcę omówić jeszcze jeden „ciężki grzech” kierowników apteki. Oto on:

 

1. Strefa komfortu dobrych wyników

Załóżmy, iż kierownik przeszedł odpowiednie szkolenia, opracował strategię, która sprawdziła się w praktyce. Jest powód do zadowolenia – zwiększyły się wyniki, pacjenci stali się bardziej lojalni i wykazują większy poziom zadowolenia. Kierownikowi należą się słuszne gratulacje i pochwały i… tutaj w niektórych przypadkach może pojawić się życzeniowe myślenie, iż doskonale opracowana i przeprowadzona strategia z pewnością przyniesie podobne efekty w przyszłości. Owszem, jest taka możliwość, ale nikt nie daje na to gwarancji. Sytuacja rynkowa jest bardzo dynamiczna i zmiana może nastąpić z dnia na dzień. W poprzedniej części artykułu opisałem przypadek farmaceuty, który przeoczył budowę i rozwój nowego osiedla w sąsiedztwie swojej placówki, przez co skończyło się nieciekawie. To był przykład braku planowania i rozeznania, natomiast tutaj dochodzi jeszcze o osłabienie czujności w wyniku chwilowo odniesionego sukcesu.

 

2. Odrzucanie rad i sugestii członków zespołu lub ekspertów

Wspomniane samozadowolenie, chociaż nie tylko ono, może spowodować, iż kierownik przestaje słuchać swoich ludzi. Nawet jeżeli mają lepsze pomysły od niego, nie może im tego przyznać, gdyż mógłby wyjść na mniej kompetentnego od swoich podwładnych. Tak się jednak składa, iż to podwładni żyją codziennym kontaktem z pacjentami i często mają kluczowe spostrzeżenia dla pracy w aptece. Zdecydowanie warto ich słuchać. Torpedowanie lub niesłuchanie pomysłów personelu sprawi, iż farmaceuci przestaną dzielić się wnioskami, jakie nasuwają im się podczas codziennej pracy, przez co kierownik straci ogromnie ważne źródło informacji i inspiracji. Żaden szef nie jest nieomylny, nawet jeżeli odnosi sukcesy. A fakt, że może tak o sobie myśleć, jest ewidentnym dowodem na to, iż jednak się myli.

Błędy czy też grzechy, o których mogliście przeczytać w tym cyklu artykułów nie muszą występować ani jednocześnie, ani wszystkie na raz. Zazwyczaj kierownicy popełniają kilka z nich, chociaż, jak mogliście zauważyć, łączą się one lub są swoimi konsekwencjami. Jest jednak jeden, który praktycznie zawsze będzie prowadził do fatalnego końca. Świadome popełnienie tego błędu oznacza całkowity brak jakichkolwiek kompetencji do zarządzania.

 

3. Niewyciąganie wniosków z błędów przeszłości

Popełnianie błędów jest normalną rzeczą dla każdego człowieka. Są one naturalnym elementem procesu uczenia i zdobywania nowych doświadczeń. Jednak popełnianie po raz drugi tego samego błędu trudno jest usprawiedliwić. Niewyciągnięcie wniosków z wcześniej zaistniałych sytuacji, nie tylko zagraża aptece, ale również podważa zaufanie personelu do kierownika. Jeżeli apteka jest w dobrej kondycji finansowej, jeżeli znajduje się w otoczeniu, które nie jest zanadto podatne na zmiany, istnieje szansa, iż przetrwa ona nawet kilka błędów kierownika. Może nawet, pomimo kosztów, przetrzyma te same błędy po raz drugi. Jednak jest mało prawdopodobne, aby ten sam błąd popełniony po raz trzeci nie przyniósł nieszczęśliwych konsekwencji.

 

Podsumowanie

Osiem strategiczno-taktycznych błędów kierownika apteki niestety nie wyczerpuje palety możliwych do popełnienia grzechów. Chciałem jednak pokazać te, które należą do najbardziej powszechnych. Jednocześnie większości z nich można uniknąć, a sposób na to z pewnością już odkryliście czytając poszczególne części artykułu. Na zakończenie chciałbym zasugerować, aby kierownicy aptek raz na jakiś czas robili sobie „rachunek sumienia” w celu zdiagnozowania, czy któryś z opisanych tutaj błędów nie jest popełniany także przez nich. Już sam fakt odkrycia i określenia problemu jest pierwszym dużym krokiem do jego rozwiązania. I chociaż może zabrzmi to banalnie, warto uczyć się na błędach innych, to zdecydowanie najbardziej ekonomiczna forma nauki.