Analiza transakcyjna w zarządzaniu apteką – cz. 2

Poznając dogłębniej niezwykle szerokie zagadnienie analizy transakcyjnej, kierownicy aptek mają dużą szansę na lepsze zrozumienie interakcji w zespole. Podstawy analizy transakcyjnej doskonale porządkują dotychczas zdobyte doświadczenia, ale jednocześnie pokazują możliwości i kierunek obranych zmian.

 

autorka: Anita Gałek
trener/coach ICF

 

W poprzedniej części artykułu ustaliliśmy, że analiza transakcyjna – jedna z najciekawszych metod terapeutycznych powstałych w ubiegłym wieku, doskonale sprawdza się nie tylko w psychoterapii. Z powodzeniem wykorzystuje się ją obecnie w sytuacjach biznesowych, szczególnie w kwestiach związanych z zarządzaniem. A zatem i na gruncie aptecznym.

 

Mając już pewne podstawy dotyczące trzech osób naszego wewnętrznego Ja, które scharakteryzowaliśmy w pierwszej odsłonie tekstu, w doskonały sposób można przenieść na pole relacji między ludźmi. W tym również w relacji szef-podwładny:

 

Szef Rodzic krytyczny:

  • kieruje się konkretnymi zasadami panującymi w zespole,
  • egzekwuje te zasady od podwładnych w sposób stanowczy,
  • w sytuacjach kryzysowych nie boi się brać na siebie odpowiedzialności,
  • Szef Rodzic nadmiernie krytyczny będzie miał tendencje do autorytarnego zarządzania, może lekceważyć pracowników i nie liczyć się z ich zdaniem.

 

Szef Rodzic opiekuńczy:

  • troszczy się o pracowników i zawsze znajduje dla nich czas,
  • wspiera swoich ludzi i dodaje im odwagi,
  • pozwala samodzielnie działać, a gdy jest taka potrzeba – udziela rad,
  • docenia i motywuje pracowników,
  • Szef Rodzic nadmiernie opiekuńczy będzie wyręczał swoich pracowników, nie pozwoli,by sami podejmowali decyzje. Nie potrafi udzielać krytycznych informacji zwrotnych.

 

Szef Dziecko:

  • może mieć tendencje do pracy ponad siły,
  • bywa egoistyczny,
  • działaniu towarzyszy często spontaniczność i emocje.

 

Szef Dorosły:

  • w działaniu będzie opierał się na faktach, nie na przypuszczeniach,
  • często może używać zwrotów „uważam”, „sądzę”. „przypuszczam”,
  • nie angażuje się emocjonalnie, co sprawia, że staje się rzeczowy,
  • może być jednak odbierana przez pracowników jako chłodny, nieprzystępny i sztywny.

 

Mając świadomość, że każdy z nas dysponuje różnymi stanami Ja, dużo łatwiej jest zrozumieć własne reakcje. Świadomość tych stanów może ułatwić komunikację z zespołem. Wiedząc, z jakiej części wewnętrznego Ja wychodzimy jako przełożeni, łatwiej możemy korygować bądź wzmacniać dane zachowania. Analiza transakcyjna nie ocenia. Pozwala jedynie reagować w odpowiedni sposób, w zależności od potrzeb i od sytuacji.

 

Należy zdawać sobie sprawę, że każdy ze stanów Ja jest nam potrzebny, również w codzienności biznesowej. Z uwagi na fakt, że pracownicy również dysponują różnymi stanami Ja, menedżerowie mogą dostosować komunikat, by trafić do Dziecka, Rodzica czy Dorosłego. Najważniejsze jest tylko to, by korzystać z tej wiedzy, ujawniać swoje wewnętrzne Ja w sposób pozytywny i niekrzywdzący innych.