Recepta na zarządzanie w aptece według Miltona Ericksona – cz. 1

Jaki jest związek pomiędzy jednym z najbardziej znanych XX-wiecznych terapeutów, Miltonem Ericksonem a farmacją? Otóż z racji swoich schorzeń był on regularnym pacjentem aptek. Natomiast zasady, które wprowadził do metodologii terapeutycznej mają niesamowite i bardzo praktyczne zastosowanie w podejściu do zarządzania personelem, o czym przekonało się już wielu kierowników aptek.

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

Kilka faktów z życia Miltona Ericksona

Milton Erickson był amerykańskim psychiatrą, psychologiem i terapeutą, prekursorem w dziedzinie hipnozy i autohipnozy. Urodził się w 1901 r. w górniczym miasteczku, w wielodzietnej rodzinie. Nie cieszył się dobrym zdrowiem – cierpiał na dysleksję, arytmię serca, amuzję i widział tylko na fioletowo. A na domiar złego w wieku 19 lat zachorował na polio. Mimo tym przeciwnościom losu Erickson całe życie poświęcił na rozwój badań nad hipnoza i autohipnozą, wierząc i będąc żywym dowodem na to, iż siłą umysłu można poprawić swój stan zdrowia. Przy okazji ożenił się i miał trójkę dzieci, a później ożenił się ponownie i miał kolejne pociechy. Pamiętajmy, proszę, że nadal mówimy o człowieku, który zgodnie z ówczesną wiedzą medyczną nie powinien żyć, a już z pewnością normalnie funkcjonować.

 

W 1953 r. ponownie zachorował na polio. Ból towarzyszył mu bardzo często, uszkodzeniu uległy bowiem mięśnie prawej ręki, pleców, tułowia i obu nóg. Oczywiście nie czekał biernie na rozwój wydarzeń tylko dalej ćwiczył, odwołując się do swojej pamięci czuciowej. Praktykowanie autohipnozy pozwoliło mu przenosić ból do nieświadomości. Choroba nie ustępowała i w dalszych latach pogłębiała się. Ostatecznie w 1980 r. Erickson dokonał żywota. Mimo tych wszystkich przeciwności, jak podają źródła, nie tracił dobrego humoru i radości z życia, zarażając nią wszystkich wokół.

 

Jak podaje Instytut Ericksonowski: „Na całym świecie pozostali jego zwolennicy, terapeuci zainspirowani jego nauczaniem bezpośrednio lub pośrednio, poprzez kontynuatorów jego pracy. Istota pracy i osiągnięć Ericksona wiąże się nierozerwalnie z jego charakterem, dzięki któremu mógł się zmagać z trudnościami własnego losu”.

 

Poznanie historii życia Miltona Ericksona, pomaga zrozumieć, skąd wzięły się jego poglądy i zasady, które – uważam – doskonale pasują do pracy z personelem aptecznym. Mówi się, że wszystko zaczyna się i kończy w naszych głowach. W głowie Ericksona narodziło się 5 zasad. Na pierwszy rzut oka mogą one wydawać się mało odkrywcze, ale po ich głębszym przeanalizowaniu, a przede wszystkim przećwiczeniu w praktyce, wierzę, że uznacie je Państwo za wartościowe w Waszej codziennej pracy.

 

5 zasad Miltona Ericksona:

  1. Ludzie są ok tacy, jacy są.
  2. Ludzie już mają wszystkie potrzebne w sobie zasoby.
  3. Każdy z nas zawsze dokonuje najlepszego wyboru w danej chwili.
  4. Każdemu zachowaniu towarzyszy pozytywna intencja.
  5. Zmiana jest nieuchronna.

 

Analiza pięciu powyższych reguł otwiera zupełnie nowe możliwości patrzenia na człowieka, a co za tym idzie rozumienia jego zachowań. To z kolei wpływa na nasze nastawienie do niego, ale nie tylko. Zastosowanie reguł ericksonowskich w odniesieniu do samego siebie, powoduje, iż między innymi przestajemy gdybać i teoretyzować, jak mogliśmy się zachować wtedy, kiedy zachowaliśmy się inaczej. Ma to kolosalny wpływ na nasze samopoczucie, co przekłada się także na zarządzanie personelem. Dobry kierownik apteki, nie rozpamiętuje przeszłości, ale wyciąga z niej wnioski na przyszłość i idzie dalej.

 

Zwyczajem powoli staje się, iż po pierwszym z cyklu artykułów na dany temat, proponuję zadanie. Podobnie będzie i tym razem. Zastanówcie się, proszę, na jakiej podstawie, uważacie, że Wasi pracownicy są przez Was postrzegani jako „ludzie OK”?