Chwalić czy nie chwalić? A jeśli tak, to jak? – cz. 3

Udzielanie pochwał podwładnym jest jak budowanie z klocków. Kiedy połączy się pojedyncze klocki w odpowiednie bryły, można stworzyć spektakularne obiekty. Analogicznie jest z chwaleniem. Pojedyncze pochwały zebrane w całość mogą dzień po dniu kształtować pracownika – ugruntować jego pewność siebie, zbudować lojalność i przywiązanie do miejsca oraz otaczających go ludzi.

 

autor: Jacek Olszewski
trener/coach

 

Jak już wspomniałem, kolejne badanie potwierdza rolę i wagę chwalenia. Instytutu Durkalskiego RMP Polska przeprowadził wywiad wśród ponad 5000 pracowników liniowych w 2016 r. Dotyczył on najbardziej cenionych umiejętności u przełożonych. Aż 86 proc. badanych wskazała umiejętność chwalenia na pierwszym miejscu. Równocześnie tylko 1% odpowiadających uznała je za mało istotne.

Skoro wiem już, że warto chwalić, zastanówmy się, jak czynić to w sposób poprawny.

 

Dbajmy o treść

Chwaląc osobę dorosłą ze zdwojoną siłą należy dbać o treść, czyli przekazywaną informację. Zupełnie inaczej będzie brzmiał komunikat: „Jesteś bardzo zaangażowanym pracownikiem, dlatego od przyszłego tygodnia dam Ci nową stażystkę pod opiekę”, niż „Trzy miesiące temu zatrudniłem/am Kasię. Widziałam/em, z jaką cierpliwością tłumaczyłaś jej zasady pracy w naszej aptece, wdrażałaś ją do pracy za pierwszym stołem i umiejętnie wskazywałaś, co mogłaby poprawić. Bez żadnych wątpliwości chciałabym/chciałbym powierzyć Ci naszą nową stażystkę…”

 

Widzicie różnicę? Która pochwała wydaje się bardziej szczera, przemyślana, a tym samym daje szansę na to, że pracownik właściwie odbierze Wasze intencje? Pamiętajcie, że jesteśmy różni i naszych intencji ani motywów często nie widać na pierwszy rzut oka, choć nam wydają się one takie oczywiste. Jeśli postaramy się i zbudujemy konkretną wypowiedź z jasnym przekazem, z pewnością zwiększamy szansę na uzyskanie takiego efektu, o jaki nam chodziło.

 

Dbajmy o formę

Ton głosu i mowa ciała kierownika, który chwali, nie może pozostać bez mojego komentarza. Ciepły ton głosu i otwarta postawa ciała, a na twarzy pojawiający się uśmiech dopełniają obrazu, który powinien malować każdy kierownik apteki w sytuacji udzielania pochwały.

 

Dbajmy o miejsce i czas

Pochwała to zawsze uroczysta chwila. Nie zepsujmy jej poprzez pośpiech czy szybkie udzielenie informacji pomiędzy jednym pacjentem, który właśnie wychodzi, a drugim, który wchodzi do naszej placówki. Wypatrujmy momentu, w którym nasz pracownik w komfortowych warunkach będzie mógł delektować się chwilą docenienia. I nie muszą to być okazje typu wigilia pracownicza lub miesięczne podsumowanie. Zawsze jednak zadbajmy o to, aby pracownik czuł, że w danej chwili to on jest najważniejszy.

 

W kolejnym odcinku niniejszego cyklu przedstawię wybrane metody pokazujące, jak możemy chwalić naszych pracowników w aptece. Zapraszam do lektury!