Jak zwiększać potencjał odporności psychicznej? – cz. 3

Zanim przedstawię Państwu dwie kolejne niezwykle ważne cechy osoby emocjonalnie odpornej, chciałbym uzupełnić wnioski z poprzedniej części, a właściwie podać Wam listę najważniejszych zachowań, które obniżają omawiany rodzaj odporności.

 

autor: Jacek Olszewski, trener/coach

 

Jeżeli więc którakolwiek z poniżej wymienionych kwestii przewija się w Państwa odczuciach lub zachowaniach, warto pomyśleć o zmianach. A oto i lista:

  • Gdybanie i wyciąganie wniosków na podstawie fragmentów sytuacji lub cudzych opinii, np.: „Od wczoraj Kasia nie zamieniła ze mną żadnego słowa, co musi oznaczać, że już nie chce utrzymywać ze mną kontaktu.” Czy to naprawdę jedyna opcja?
  • Uogólnienia, np.: „Zawsze ja dostaję najnudniejsze zadania do wykonania.” Czy rzeczywiście nikt inny nie może przejąć moich obowiązków, podczas gdy ja mogłabym/mógłbym zająć się czymś innym?
  • Personalizacja, czyli odnoszenie wszystkiego, co się dzieje do siebie. Przykład? Koleżanka spadła z drabiny, a Ty uważasz, że to Twoja wina, bo poprosiłeś ją o podanie preparatu z najwyższej półki. A gdyby poprosił ją Adam, wtedy by nie spadła?

 

Jak uniknąć wpadki w powyższe pułapki? Wystarczy zadać sobie pytanie: Skąd to wiem? Uczciwa odpowiedź pokaże, jak bardzo kruche są podstawy naszych domysłów i przeświadczeń.

 

Opisane wcześniej cechy oraz zachowania w przytłaczającej większości stanowią elementy naszego wnętrza. Teraz jednak chciałbym odnieść się do zewnętrznego czynnika budującego odporność psychiczną. Fachowo nazywa się to networkingiem, czyli budowaniem, utrzymywaniem i polepszaniem jakości sieci naszych kontaktów. Pewnie każdy z Państwa słyszał przysłowie: „Kto z kim przestaje, takim się staje”. Czy więc nie jest to świetna recepta na wzmocnienie poczucia własnej wartości? Jedną z mądrości, które kiedyś słyszałem, i którą pamiętam do dziś jest: „W życiu trzeba mieć osoby, które w Ciebie wierzą, i te, w które Ty będziesz wierzył”. Działa i to bardzo. Jeżeli chcecie wzmocnić swój optymizm, zadbajcie o relacje z osobami, które są optymistami. Jeżeli chcecie być proaktywni, otaczajcie się tymi, którzy szukają rozwiązań. A jeszcze prościej, jeżeli chcecie nabyć jakiejś cechy, szukajcie osób, które ją posiadają. I kiedy takie osoby znajdziecie, dbajcie o to, by kontakt z nimi był dynamiczny i wartościowy. „Zarażeni” tymi cechami zaczniecie „zarażać” nimi innych. Ponadto człowiek jako istota społeczna potrzebuje innych. Osoby budujące swoją odporność psychiczną otwierają się przed innymi i wyznaczają przy tym zdrowe granice. Dlatego dbając o swoją kondycję psychiczną, ważne jest, by nie zaniedbywać tej sfery życia i mądrze dobierać swoich znajomych, by źródło wartościowych kontaktów „nie wysychało”.

 

Ostatnim budulcem odporności psychicznej, o którym chcę powiedzieć, jest coś, czego pewnie nie uznacie za cechę. To umiejętność planowania przyszłości. Nie mam jednak na myśli ścieżki kariery, ani odpowiedzi na pytanie: kim będę za 10 lat? Chodzi o umiejętność przewidywania tego, co może stać się w danej sytuacji i odpowiednio wczesne usuwanie sobie kłód spod nóg. Przykład? Masz szansę poszerzyć swoją wiedzę z zakresu X – jako kierownik możesz pojechać na konferencję z prelegentem, który uznawany jest za fachowca z owej dziedziny X. Cieszysz się i zaczynasz zyskiwać przekonanie, że będziesz mógł zostać ekspertem z tego tematu w swojej aptece. Jak się przygotowujesz do konferencji? Czy w ogóle się przygotowujesz? A jak postąpiłaby osoba kształtująca ten filar swojej odporności u siebie?

 

Być może zadbałaby o odpowiednią ilość snu, by być wypoczętym i w pełni sił. Być może poczytałaby więcej przed samą konferencją, by szybciej zapamiętywać ważne informacje i zostawić miejsce w pamięci na treści dotychczas niepoznane. Być może mając małe dzieci zawczasu zadbałaby o to, by w razie „awarii” mieć plan B i móc spokojnie zostawić pociechy w zaufanych rękach.

 

Planowanie w tym rozumieniu to przewidywanie i zakładanie pewnych scenariuszy, by czuć się pewnie i komfortowo w danej sytuacji. Jeśli zawczasu przetrenujesz sytuację w myślach, mózg będzie przygotowany na wiele wariantów i zwyczajnie nie będziesz musiał kombinować na poczekaniu. To prosty przepis na budowanie od tej strony swojej odporności psychicznej.

 

Jeżeli przeczytaliście wszystkie części artykułu, wiecie już, iż wymienione cechy często wynikają z siebie nawzajem, są ze sobą połączone, jedna wzmacnia drugą itd. Optymiści patrzą na świat pogodniej, ponieważ nie karmią się negatywnymi myślami. Z drugiej strony usuwają ze swojej drogi przewidywalne przeszkody, co zbliża ich do sukcesu z mniejszą dawką stresu, a to z kolei sprawia, że łatwiej jest im być optymistami. Takich zależności jest dużo. Farmaceuta, który świadomie zadba o regularny rozwój wspomnianych elementów, z czasem nabędzie ogromnej odporności psychicznej, a im jest ona większa, tym łatwiej rozwijać ją dalej.